Legendy o Duchu Gór

Duch Gór to niezwykle barwna postać, bohater tak wielu legend, że pewnie nikt nie jest w stanie ich zliczyć. A wszystko zaczęło się 1000 lat temu, kiedy teren Karkonoszy zamieszkiwali poganie. Przez wiele lat podania przekazywane z pokolenia na pokolenia zmieniały się. Każda kolejna kultura dodawała coś od siebie. Nic więc dziwnego, że już w XVII wieku aż 241 legend o Karkonoszu ukazało się drukiem!

Duch Gór przyjazny
Baśniowy Duch Gór

Zły Duch Gór powstał dzięki poganom, którzy zamieszkiwali podnóża Karkonoszy. Oni to, nie rozumiejąc naturalnych zjawisk pogodowych zachodzących w górach, przypisywali je złemu duchowi. Według ich wierzeń, to Duch Gór był sprawcą gwałtownych burz i wichur. Jak pisał w renesansie Kaspar Schwenckfeldt, Karkonosz

nie zrobi nikomu krzywdy, chyba, że ktoś się zeń śmieje, drwi, albo pragnie go ujrzeć, wtedy napełnia powietrze nagłą, nieoczekiwaną burzą, grzmotami, błyskawicami, gradem i ulewą

Inni z kolei wierzyli, że to strażnik przyrody górskiej, który nie będzie znał litości dla tych, którzy będą ją niszczyć. Z kolei średniowieczni poszukiwacze cennych minerałów i rud w Karkonoszach posługiwali się opowieściami o Duchu Gór, aby odstraszyć potencjalną konkurencję. Ich opowieści były tak barwne, że przez nich, Karkonosz zyskał jeszcze bardziej demoniczny charakter.

Duch Gór strażnik gór
Duch Gór pilnujący porządku w górach

Istnieje wiele wersji legend, które wędrując z pokolenia na pokolenia, zyskiwały nowe wątki. Jedne tłumaczą pochodzenie imion Ducha Gór, inne pokazują jego psoty. Jest także podanie mówiące o tym, skąd wziął się w Karkonoszach. Podobno z pochodzenia był to człowiek, syn szewca. Matka przeklęła go, gdy był jeszcze niemowlęciem. Za karę tułał się po Karkonoszach, psocąc się wędrowcom, czy górnikom. Zalewał szyby kopalniane, kradł minerały znalezione przez Walończyków. Zacięcie strzegł swoich górskich skarbów. Swoją twierdzę zbudował wewnątrz góry Śnieżki.

Roku Pańskiego 1576, 29 dnia listopada, w czwartek przed świętym Andrzejem, nocą, gdy zegar bił połowę drugiej, woda ze śluz zerwała most szpitalny przed dolną bramą. A wielka skrzynia, tak na trzy długości wyciągniętej reki długa i pełna kamieni; ją to zupełnie przewróciło i wraz z kamieniami, które w niej pozostały, zniosło w dół Upy, tak na więcej niż dwa tuziny łokci, że nikt z tych, którzy to widzieli, nie mógł wprost uwierzyć. Z tak przerażającym szumem uderzyła woda prze dolny most na domy, aż po stoły i ławy. Nazrywało także mnóstwo płotów w ogrodach i wiele innych szkód nawyczyniało. Cesarscy leśniczy oraz rozmaici plotkarze powiadają, że to Rűbenzagel uderzył w śluzy i wraz utopił śluzowego.

„Kronika miasta Trutnova” Simon Hűttel, 1576r.

Duch Gór a kolej w górach
Ponoć Duch Gór był przeciwny reaktywacji kolei w Karpaczu?

Co ciekawe, Duch Gór interesował nie tylko przybyszów, czy mieszkańców, ale i pisarzy oraz naukowców. Już w XVI wieku powstawały na jego temat rozprawy naukowe, traktujące Karkonosza jako złego ducha, demona , czy diabła. W XIX wieku stał się tematem powieści wielkich pisarzy czeskich i niemieckich. Pod koniec XIX wieku na temat legend o Liczyrzepie powstało wiele prac naukowych, w tym habilitacyjnych i doktorskich. Do dziś jest ich ponad 200!